Wakacje z Przygodą - reportaż z półkolonii

Wakacje z Przygodą - reportaż z półkolonii

W dniach 18-22.08.2014r. Podopieczni programu "Plus na Start" wzięli udział w półkolonii "Wakacje z Przygodą".

Zachęcamy do przeczytania reportażu, autorstwa jednej z naszych wspaniałych wychowawczyń Asi Starmach oraz do obejrzenia galerii zdjęć .

W poniedziałek, 18 sierpnia dla 28 dzieci, podopiecznych Fundacji Oświatowej im. ks. Stanisława Konarskiego rozpoczęły się pełne niespodzianek tygodniowe „Wakacje z przygodą” w ramach programu „Plus na start”. Po zapoznaniu się z kadrą i podziale na grupy za cel obrano przede wszystkim dobrą zabawę. Dzień pierwszy upłynął nam w mgnieniu oka na wzajemnym poznawaniu się, integracji, wspólnym ustaleniu zasad obowiązującego na czas trwania półkolonii regulaminu oraz wyjściu do Multikina na film pt. „Jak wytresować smoka: 2”.

Następnego dnia, tuż po zbiórce, ruszyliśmy w drogę do Inwałdu, gdzie w Parku Dinozaurów i Rozrywki „Dinolandia” stanęliśmy twarzą w twarz z ponad 50 gatunkami dinozaurów. Nie były to jedyne istoty, które czyhały na nas na ścieżce „Przygody ze Światem Marzeń”. Były tam też pterozaury, ichtiozaury i wiele innych prehistorycznych stworzeń. Wędrując krętymi ścieżkami można było poczuć się niczym w filmie „Park Jurajski”, czemu sprzyjała również panująca w około aura. Można by pomyśleć, że do Jaskini Tajemnic zagoniła nas nie tyle ciekawość, co szare chmury i sączący się z nich coraz obficiej sierpniowy deszcz. Nic więc dziwnego, że z każdą minutą nasz apetyt na więcej wrażeń wzmagał się coraz bardziej. Częściowo zaspokoiły go kiełbaski z grilla, które serwowano w T. rextaurant, częściowo harce i swawole w tunelach po brzegi wypełnionymi kolorowymi piłeczkami. I tak upłynął dzień drugi.

„Przygoda ze Światem Zwierząt” zagnała nas do krakowskiego Zoo. Różnorodność gatunków jakie można w nim spotkać zaiste przyprawić może o zawrót głowy. Decyzja, które zobaczyć w pierwszej kolejności do łatwej nie należała, zwłaszcza, że zdania były podzielone. Na szczęście czas i pogoda pozwoliły na zwiedzenie każdego zakątka ogrodu. Niezaprzeczalną atrakcją było uczestnictwo w pokazie karmienia słonic, choć z pewnością pojawiłyby się głosy, że mini Zoo przebija wszystko, nawet szaleństwo na placu zabaw. I tak upłynął dzień trzeci.

Pomimo załamania pogody, nikogo nie opuszczał dobry humor. Z resztą, nie mogło być inaczej, gdyż na horyzoncie mieniła się już „Przygoda z Piratami i Podniebnym Rajem”. Mokrzy jak po wyjściu z basenu, w strugach deszczu dobrnęliśmy odważnie do Parku Wodnego. W starciu z licznymi zjeżdżalniami, rwącą rzeką, tęczową drogą, wyspą piratów oraz wieloma innymi atrakcjami Aqua Parku nikt nie miał szans wyjść o suchej nitce. Jednak totalny odlot czekał nas dopiero w Muzeum Lotnictwa Polskiego. Nie ma bowiem innego miejsca w Krakowie, gdzie w jednym hangarze można zobaczyć samoloty, śmigłowce, szybowce, motoszybowce, silniki lotnicze oraz wiele innych eksponatów oraz poznać ich historię. Wizyta w muzeum to również żywa lekcja edukacji dzięki sali doświadczeń, w której można zamienić się w pilota, pasażera , konstruktora samolotu, czy, po prostu, zasiąść w wygodnym fotelu i rozkoszować się lotem (przynajmniej w wyobraźni). I tak upłynął dzień czwarty.

Nie próżnowaliśmy i ostatniego dnia naszych półkolonii. Z samego rana wypłynęliśmy na szerokie wody ku „Przygodzie z Piratami i …. Smokiem Wawelskim”. Na pokładzie czekało na nas sporo wyzwań. W końcu nie każdy może zostać prawdziwym piratem. Aby otrzymać ten zaszczytny tytuł trzeba się porządnie napracować, m.in. wykazać umiejętnościami tanecznymi, wygryźć nie jeden bulaj, rysować oczyma duszy swej, nakarmić niejednego głodomora, a przede wszystkim zgrać się z załogą. Na szczęście zdążyliśmy sprostać tym i innym zadaniom zanim nasza „Błotna Nimfa” dobiła do brzegu. Po rejsie pełnym wyzwań stawienie czoła smokowi wawelskiemu wydawało się niczym bułka z masłem, czy raczej baran wypchany siarką. Z odwagą, jakiej nie powstydziłby się sam Szewczyk Dratewka zeszliśmy krętymi schodami Jamy i przemierzyliśmy ją wzdłuż i wszerz, ale smoka nie było. Trudno. Za to były przepyszne, z polewą gęstą niczym lawa, lody w McDonalds. I wyprawki szkolne na pożegnanie. Tak upłynął dzień piąty.

Hej przygodo!

Dziękujemy naszej wyjątkowej kadrze w składzie: kl. Dariusz Jabłoński (Szef - kierownik wypoczynku), Ela Dąbrowska, Joanna Starmach, kl. Dawid Bartochowski (troje Wspaniałych - wychowawcy), Paulina Famulska (Pomoc medyczna i wszelaka :) ), bez której ta półkolonia nie przyniosłaby tyle radości. 

Pragniemy również podziękować naszym sponsorom/darczyńcom: Fundacji Bankowej im. dr M. Kantona, Spółdzielni Mieszkaniowej "Ugorek",Fundacji Miejsi Park i Ogród Zoologiczny oraz Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Dziękujemy także Dzieciom, za uśmiechy, które dowodzą, że warto dawać Plus na Start... :)

 


Komentarze

Dodaj swój komentarz

*Twoje imię (nick):
*Treść komentarza:
Token

Wszelkie prawa zastrzeżone

Top Solutions    

Darmowe rozliczenie PIT możliwe jest dzięki firmie PITax.pl Łatwe podatki.